Pozamykane kawiarnie, szkoły, urzędy, duże oraz małe przedsiębiorstwa – przez koronawirus doszło do sporych zmian właściwie w każdym sektorze gospodarki. Sposób funkcjonowania firm również uległ zmianie, pracownicy albo pracują zdalnie, albo przebywają na urlopie. Jak z perspektywy prawnej wygląda sytuacja z przymusowym urlopem?

Urlop wypoczynkowy

Przede wszystkim, warto dowiedzieć się, ile pracownik ma do wykorzystania urlopu. Przypominamy, że pracując na umowie o pracę krócej niż 10 lat, przysługuje się 20 dni urlopu w ciągu roku, a jeżeli dłużej niż 10 lat – 26 dni. W przypadku umowy zlecenia prawo do urlopu wypoczynkowego nie obowiązuje.

Zaległy urlop 

W związku z pandemią koronawirusa większość firm podjęła decyzję o przejściu na zdalną formę pracy. Przy tym, jeżeli pracownik ma zaległy urlop (czyli z poprzedniego roku), pracodawca ma prawo jednostronnie zadecydować, kiedy ten urlop ma być wykorzystany.

Przymusowy urlop

W Kodeksie pracy nie ma przepisu o przymusowym urlopie, zawsze jest to decyzja obustronna. Nie mniej jednak, sytuacja wygląda inaczej w przypadku zaległego urlopu, jak wspomniano wcześniej. Również, jeżeli osoba ma dziecko, pracodawca ma prawo wnioskować o wykorzystanie najpierw zasiłku opiekuńczego. 

Warto jednak pamiętać o tym, że pracodawca nie ma prawa zmusić pracownika do wykorzystania dni urlopowych, wskazując jako powód kryzys finansowy firmy. Natomiast, jeśli druga strona wyrazi zgodę na taki układ, prawo nie stoi na przeszkodzie.

Jeśli kwarantanna domowa zaczęła się w momencie przebywania pracownika na zaplanowanym urlopie, odwołać bądź przesunąć ten urlop można tylko w porozumieniu z pracodawcą. Wyjątkiem jest choroba albo przymus odosobnienia związany z koronawirusem – wtedy urlop automatycznie zostaje anulowany.

Natomiast pracownik ma prawo wnioskować o przełożenie urlopu, jeśli był zaplanowany jeszcze zanim koronawirus pojawił się w Polsce. 

Również firma ma prawo odwołać zaplanowany urlop, jeżeli nieobecność osoby akurat w tym terminie może narazić przedsiębiorstwo na straty finansowe. W przypadku odwołania urlopu, pracodawca powinien zwrócić poniesione przez pracownika koszty (np. bilety lotnicze).

Koronawirus a wypłata

Po pierwsze, praca zdalna w żaden sposób nie może przyczynić się do zmian w wypłacie wynagrodzenia. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku urlopu wypoczynkowego – wypłaca się całość wynagrodzenia (odejmuje się jedynie premię uznaniową).

W sytuacji, gdy zakład pracy zostaje tymczasowo zamknięty z powodu pandemii i nie ma możliwości pracy zdalnej, pracownikom wypłaca się tzw. „wynagrodzenie postojowe”. W tym momencie przysługuje mu stawka miesięczna bądź godzinowa, która została określona na umowie. W przypadku braku takich informacji, zostanie wypłacone wynagrodzenie minimalne (ale nie niższe od minimalnej krajowej). 

Światowa gospodarka przechodzi teraz trudny okres i z pewnością jeszcze sporo wyzwań stoi przed nami. Dlatego zarówno pracownikom jak i pracodawcom polecamy uzbroić się w cierpliwość i podejście do tej sytuacji z możliwym zrozumieniem – wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji.

W związku z pandemią straciłeś pracę?